
Potrzeba zamknięcia poznawczego
27 lutego 2026
Subtelny gaslighting
20 marca 2026
Transkrypcja tekstu:
Podobno jedną z największych klątw ciążących na ludzkości, odpowiedzialną za tak trudne osiągnięcie stanu szczęścia, jest towarzysząca nam w życiu chęć bycia kimś innym niż się aktualnie jest. Bo przecież uznajemy, że gdybyśmy byli milionerami, to było by nam lepiej. A gdybyśmy byli bardziej atrakcyjni – zarówno fizycznie, jak i i intelektualnie, to nasze życie mogłoby być bardziej udane. Kiedy zaś takie nie jest, to jednocześnie zawsze można poczuć nieco ulgi zwalając winę za niepowodzenia na to kim aktualnie jesteśmy a precyzyjniej mówiąc na to kim nie jesteśmy i co pozostaje poza naszym zasięgiem. To zaś kim jesteśmy, czyli to co stanowi trzon naszego zespołu cech traktujemy jako niezmienne piętno, którym tłumaczymy swoje miejsce w społecznym wyścigu i to niezależnie od tego, czy wyścig dotyczy kariery, stanu posiadania, wykształcenia, pozycji społecznej, bezpieczeństwa czy spełnionych relacji. Można to łatwo zilustrować – oto wyobraźmy sobie terenowy wyścig dwóch kierowców siedzących za kierownicą dwóch identycznych samochodów. Każdy tych samochodów właśnie zjechał z produkcyjnej taśmy i został solidnie przetestowany – nie różnią się swymi osiągami, parametrami, czy funkcjonalnością. Wkładamy więc do nich dwóch kierowców i śledzimy ich wyczyny w pokonywaniu przeszkód po drodze, grząskich błotnistych zakrętów, stromych podjazdów i innych atrakcji. Jaka jest szansa na to, że obydwaj kierowcy ukończą wyścig równocześnie? Znikoma prawda? A to oznacza, że każdy z nich musi dysponować innym zestawem cech, z których jedne sprawdzą się w wyścigu lepiej, zaś inne gorzej i które wpływają na to, jak wielka różnica będzie pomiędzy prowadzonymi przez nich samochodami na mecie wyścigu. A zatem możemy powiedzieć, że w pokonywaniu życiowych zakrętów, przeciwności losu, wykorzystaniu szans i okoliczności na naszą korzyść, nasz zestaw cech będzie decydował o szeroko rozumianym sukcesie lub jego braku. Kiedy wiec jesteśmy tym kierowcą, który został wyprzedzony przez swojego konkurenta, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że właśnie w zestawie naszych cech będziemy upatrywać przyczyn tego stanu rzeczy. I tutaj koło się zamyka, bo jeśli tak, to znakomitą wymówką staje się konstatacja: „gdybym był inny, to wszystko wyglądało by inaczej, a napewno lepiej”. Bo coś nas przecież różni od kierowcy, który przybył na metę długo przed nami. Czy zaś te różnice nie są przypadkiem reprezentowane również przez trwałe wzorce myśli, uczuć i zachowań, którymi różnimy się pomiędzy sobą? Jeśli tak – a świat nauki co do tego raczej nie ma wątpliwości – to musi oznaczać, że nasz trwały zestaw cech osobowych jest odpowiedziany nie tylko za to jak nam się w życiu układa, ale również za jakość naszych społecznych interakcji i to jacy jesteśmy dla siebie nawzajem. Idąc dalej tym tropem moglibyśmy poczynić hipotetyczne założenie. Skoro za nasze życiowe niepowodzenia w jakiejś mierze (raczej większej niż mniejszej) odpowiada nasza osobowość, to nic się w naszym życiu raczej nie zmieni, skoro naszą osobowość uznajemy za niezmienną, trwałą i przylepioną do nas raz na zawsze. A to oznacza, że gdyby udało się nam trwale zmienić naszą osobowość, to mogło by to pociągnąć również trwałą zmianę naszego życia na lepsze, prawda? Tylko jak zmienić naszą osobowość, kiedy uznajemy, że nie jest to coś co da się zmienić, no chyba że jakieś zmiany w tejże osobowości nastąpią z czasem. Ale co z tego że zmienimy się nieco na stare lata, kiedy zmiany życia przydałoby się dokonać, kiedy jeszcze będziemy wystarczająco młodzi by doświadczyć efektów tych zmian i odpowiednio długo się nimi nacieszyć? Czy naprawdę nie ma innego wyjścia jak pasywne czekanie, aż nam się co nieco pozmienia pod kopułą wraz z wiekiem? Otóż pewne badania wykazały, że istnieje szybsza droga do zmiany cech osobowości, w którą możemy proaktywnie wyruszyć bez żadnego zewnętrznego wsparcia, a jedyne co musimy to wiedzieć jak to zrobić. Okazało się bowiem, że zmiana osobowości następuje nie tylko wraz z procesem starzenia, ale ma miejsce również w wielu przypadkach ludzi bardzo młodych, pod warunkiem, że obierają konkretną strategię zmiany osobowości i wprowadzają ją sukcesywnie w życie. Dr. Shannon Sauer-Zavala, psycholog kliniczny i profesor z Uniwersytetu w Kentucky specjalizująca się w procesach zmiany osobowości wskazuje, że skuteczna strategia zmiany osobowości składa się z dwóch podstawowych procesów. Pierwszy proces obejmuje dostosowywanie wzorców myślenia, drugi zaś opiera się na eksperymentowaniu z nowymi zachowaniami będącymi pochodną tych wzorców. Pokażmy to ponownie na przykładzie kierowcy samochodu. Wyobraźmy sobie zatem kogoś, kto dojeżdża do pracy zawszę tą samą drogą. Raz dojadz do pracy trwa dłużej, raz krócej bo zależy od bieżącego ulicznego ruchu, korków, robót drogowych czy innych nieprzewidzianych zdarzeń. Ale nasz kierowca mimo tych utrudnień, po prostu kiedyś obrał sobie konkretną trasę i od tej pory tak już jakoś się jej trzyma. Teraz wyobraźmy sobie, że pewnego dnia, kierowca zaczyna myśleć w inny sposób. Zastanawia się, czy gdyby na czwartym skrzyżowaniu nie pojechał w prawo tylko prosto, to może dzięki temu znalazłby inny dojazd do pracy, który nie tylko mógłby przyśpieszyć drogę, ale też wyrwać go z nudy oglądania wiecznie tych samych widoków za oknem. Już samo to jest zmianą wzorca myślenia i próbą dostosowania go do nowego spojrzenia na swoją codzienną rutynę. Następnie kierowca rzeczywiście na czwartym skrzyżowaniu jedzie prosto i odkrywa, że ta nowa trasa może nie jest specjalnie szybsza, ale stanowi dobrą alternatywę w dniach, kiedy ruch uliczny jest wyjątkowo gęsty. Mamy tu więc drugi filar strategii – czyli zachowanie wynikające z nowego wzorca myślenia, co w dosyć prosty sposób opisuje udowodnioną badawczo proaktywną strategię zmiany osobowości. Bo wystarczy teraz, że w powyższym przykładzie koncepcyjnie behawioralną obsługę drogi do pracy podmienimy na koncepcyjne behawioralną obsługę relacyjnego konfliktu. Ileż razy ludzie się kłócą – nawet o najmniejsze pierdoły – ponieważ tak naprawdę uparcie trwają w swoich dotychczasowych wzorcach myślenia, które dyktują im zawsze te same strategie zachowań. Tymczasem wystarczy zmienić wzorzec myślenia i pozwolić sobie na to, by w efekcie tej zmiany pojawiła się zmiana zachowania, a wokół nas zmienić się może więcej niż jesteśmy w stanie sobie wyobrazić. Konflikt rozegrany z pozycji innego wzorca wymusza inne reakcje w naszym zachowaniu. Oczywiście nie zawsze i nie każde nowe zachowanie będzie przynosiło odpowiednio pozytywny skutek, czy też skutecznie rozwiązywało problem. To dlatego właśnie Dr. Shannon Sauer-Zavala mówi o eksperymentowaniu z nowym zachowaniem. Samo zaś eksperymentowanie ma przecież na celu ewaluację, czyli proces, w którym rezygnujemy z tych zmian, które nie przyniosły oczekiwanego efektu lub ten efekt pogorszyły i wzmacniamy jedynie te zachowania, które okazały się sprawcze i efektywne. Ta metoda potrafi przynieść niezwykłe skutki dokonywania zmiany własnej osobowości w taki sposób, by dzięki temu osiągać to co do tej pory nie było możliwe, ale jest w tym pewien haczyk. Nie da się tego bowiem zrobić skokowo czy rewolucyjnie. Duża, nagła, gwałtowna zmiana przyniesie bunt organizmu i jednocześnie może mocno wystraszyć nasze otoczenie. Co więcej im większa zmiana, tym proces ewaluacji jest o wiele bardziej ryzykowny, bo musi brać pod uwagę rownież szkody, które możemy nieopatrznie wyrządzić przy okazji światu i sobie samym. Stąd najlepszym sposobem jest dokonywanie małych, a nawet bardzo małych zmian wzorców myślenia, które będą pociągały za sobą również małe, ale za to istotne zmiany. Łatwiej wówczas zarówno kontrolować, jak i korygować ten proces pilnie śledząc efekty, jakie w ten sposób możemy uzyskać. Jak wiemy z nauk Lao Tsy” „podróż na tysiąc mil zaczyna się od pierwszego kroku” Suma zaś małych kroków – co z kolei wiemy z systemu Kaizen – finalnie przynosi diametralną zmianę, co będzie można łatwo zmierzyć, bo sprawność pokonywania życiowego terenowego wyścigu znacznie się zwiększy nie pozostawiając nas tak bardzo w tyle, jak dotychczas. Pozdrawiam
